Głodnych nakarmić

23 Grudnia 2019

Jeszcze dwie–trzy dekady i zasobna w żywność północ Europy będzie musiała wykarmić Południe świata. Polska może mieć w tym swój udział, o ile przestanie marnować wodę 

Katastrofa klimatyczna to świetny punkt wyjścia do napisania kolejnego scenariusza apokaliptycznego filmu o końcu Ziemi. W takich obrazach zwykle mamy naukowca, który odkrył, że zbliża się zagłada – lecz nikt mu nie wierzy, a już na pewno nie ważniacy w rządowych fotelach i wojskowych mundurach. Tylko kilku sprawiedliwych słucha naszego bohatera, próbując uratować świat. Ale i tak jest już za późno, miliony giną, przeżywają tylko ci, którzy zaufali wyśmiewanemu ekspertowi, a politycy i generałowie w ostatnich swoich chwilach zdają się mówić „Boże, jacy byliśmy głupi”.

A co, jeśli naukowcy naprawdę przemówili? Bo najlepsze scenariusze pisze życie, a nie wyobraźnia scenarzystów: za 30 lat połowa ludzkości będzie narażona na korzystanie z zatrutej wody, a zbiory z pól będą zbyt małe, by ją wyżywić. Tak się może stać, jeśli ludzie będą degradować Ziemię w takim tempie, jak do tej pory.

Natura mówi „nie”

W październiku badacze z Uniwersytetu Stanforda zaprezentowali narzędzie, które pokazuje, jak może wyglądać życie za 30 lat. To nie jest jeden z modeli klimatycznych – to raczej mapa współzależności ludzi oraz otaczającej nas natury. Po wprowadzeniu do programu danych, ten – po ich przetworzeniu – pokazuje, jak może ona wyglądać w 2050 r. Z przeprowadzonych symulacji wynika, że za dwie–trzy dekady w wielu regionach świata natura obróci się przeciwko nam.

Amerykański uniwersytet, ogłaszając wyniki badań, obrazowo tłumaczył, na czym polega wsparcie zapewniane dziś ludzkości przez naturę. Dzikie pszczoły buszują po nadmorskich farmach, zapylając rośliny, mokradła znajdujące się w pobliżu upraw działają jak naturalny filtr dla wody spływającej z pól, dzięki czemu mieszkańcy mają dostęp do wody pitnej. Jednak osuszanie mokradeł sprawia, że woda nie będzie filtrowana, chemikalia używane do opryskiwania pól zabiją pszczoły, a wycięcie lasów namorzynowych pozbawi wybrzeża naturalnej ochrony. To właśnie pokazuje model: jeśli człowiek będzie nadal postępował tak, jak robi to obecnie, to katastrofę mamy jak w banku.

„Tam, gdzie ludzkie potrzeby wobec natury są największe, jej zdolność do ich zaspokojenia maleje. Prognozy wskazują, że do 2050 r. nawet 5 mld ludzi może być narażonych na większe ryzyko zanieczyszczenia wody, sztormów przybrzeżnych i mniejszych upraw” – taki wniosek znalazł się w raporcie podsumowującym badanie. Jeśli zestawić to z prognozami ONZ, według których na świecie będzie mieszkać w 2050 r. ponad 9 mld ludzi, w sytuacji zagrożenia znajdzie się połowa ludzkości. Najbardziej poszkodowane będą Afryka i Azja Południowa, które wciąż nie są zamożne. A na pewno nie na tyle, by się do tych zmian przygotować. – Dzięki technologii możemy przenieść obraz wpływu natury (na jakość życia – red.) z poziomu lokalnego na ogólnoświatowy. Jesteśmy w stanie jasno pokazać, gdzie ludzie mogą czerpać korzyści ze zmian, a gdzie zostaną one utracone ze względu na degradację ekosystemów – tłumaczy szefowa projektu Rebecca Chaplin-Kramer.

A jeden z członków jej zespołu, Unai Pascual, dodaje, że pierwsze wnioski są raczej zasmucające: analizy pokazują, że obecne zarządzanie środowiskiem na poziomie lokalnym, regionalnym oraz międzynarodowym nie zachęca najbardziej wrażliwych regionów do inwestowania w poprawę stanu natury. – Jeśli będziemy kontynuować ten trend, ekosystemy nie będą w stanie zabezpieczyć nas przed wpływem zmian klimatu na dostęp do żywności czy wody – mówi.

Zmiany klimatu wpędzają w głód

Aż kusi, żeby raporty naukowców Uniwersytetu Stanforda odłożyć na półkę z innymi projektami z cyklu „zbliża się armagedon”, które się nie sprawdziły. Ale to niejedyny głos w tym tonie. Trudno przejść do porządku dziennego nad tym, że jednym z głównych tematów tego rocznego raportu o światowym ryzyku, jaki od 14 lat co roku publikowany jest przy okazji Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), były zmiany klimatu i ich wpływ na ludzkość. A rozdział temu poświęcony nosi tytuł „Katastrofa klimatyczna”, w nim zaś są rozważania o tym, jak zmieniające się warunki wpływają na rolnictwo, a to z kolei na łańcuch pokarmowy człowieka.

„Utrata różnorodności wpływa na zdrowie i rozwój społeczno -gospodarczy, co ma wpływ na dobrobyt, wydajność, nawet bezpieczeństwo regionalne. Niedożywienie mikroelementami dotyka nawet 2 mld ludzi” – pisali autorzy „Global Risk Report 2019”, dodając, że powodem tego stanu rzeczy jest na ogół brak dostępu do żywności o wystarczającej różnorodności i jakości. Prawie połowa kalorii...

Ten artykuł jest dostępny tylko dla zalogowanych użytkowników.
Chcesz mieć nieograniczony dostęp do wszystkich treści w serwisie E-pole? Dokonaj bezpłatnej rejestracji i korzystaj z naszej bazy publikacji, narzędzi oraz szkoleń online.
Najnowsze artykuły

Dlaczego chwasty w rzepaku warto zwalczyć nalistnie

Odchwaszczanie jest pierwszym zabiegiem ochronnym, który wykonujemy na plantacji, dlatego warto zadbać, żeby był on skuteczny i nie przeszkadzał w rozwoju rzepaku ozimego. Dlaczego zatem warto poczekać i wykonać ten zabieg, gdy rzepak będzie już na wierzchu?

24 Lipca 2024

Termin, głębokość i norma siewu rzepaku

Rzepak ozimy w naszym kraju sieje się przez cały sierpień do początku września. Wybór najlepszego możliwego terminu siewu uzależniony jest od regionu oraz warunków panujących w danym sezonie uprawy.

23 Lipca 2024

Przygotowanie pola pod rzepak

Rzepak ozimy należy do roślin o największej powierzchni uprawy w naszym kraju. Jego nasiona wykorzystuje się do produkcji oleju, zaś makuchy są cennym źródłem białka dla zwierząt. Podpowiadamy, jak przygotować pole pod rzepak w orkowym i bezorkowym systemie uprawy.

22 Lipca 2024
USTAWIENIA PLIKÓW COOKIE

Na naszych stronach internetowych wykorzystujemy technologie internetowe różnego rodzaju – własne i od osób trzecich – w tym pliki cookie, aby zoptymalizować Państwa doświadczenia. Oprócz technologii internetowych, które są niezbędne do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony www, obejmują to również technologie internetowe do analityki internetowej i wyświetlania ukierunkowanych reklam. Korzystanie z nich jest dobrowolne i wymaga Państwa zgody. Użytkownik może w każdej chwili wycofać swoją zgodę ze skutkiem na przyszłość lub zmienić ustawienia pod linkiem „Zmień moje preferencje” lub bezpośrednio w przeglądarce internetowej.

Dodatkowe informacje na temat przetwarzania danych i zawartości technologii internetowych można znaleźć w naszej polityce prywatności oraz polityce dotyczącej plików cookie.