Niesamowite ciągniki: Lindner Lintrac

13 Lipiec 2020
 | Kategoria: Rozrywka

Koncepcja nośników narzędzi została niejednokrotnie wykorzystana przy budowie współczesnych pojazdów specjalistycznych, przystosowanych do pracy w standardowych oraz bardziej wymagających warunkach. Tematem dzisiejszego wpisu jest dzieło konstruktorów marki Linder. Mowa o modelu Lintrac. Lintraca 90 zaprezentowano po raz pierwszy 5 lat temu w Hanowerze, podczas targów Agritechnica. Nowatorski pojazd na tyle przypadł do gustu ekspertom, że Lindner został nagrodzony srebrnym medalem targów.

Lindner Lintrac

Na pierwszy rzut oka, Lintrac 90 to bardzo efektownie wyglądający ciągnik rolniczy. Nie odbiega od standardów konstrukcyjnych tak mocno, jak wcześniej wspomniane konstrukcje (Holmer Terra Variant, Claas Xerion). Widać natomiast, że austriaccy projektanci bardzo przyłożyli się do wyglądu ciągnika, wobec którego trudno przejść obojętnie. Po pierwszych zachwytach nad linią nadwozia w zasadzie nic szczególnego nie rzuca się w oczy. Przednie koła mniejsze, tylne większe, dość duża kabina, maska z przodu – ot normalny ciągnik. Czy aby na pewno? Nie do końca.

Cuda dzieją się nieco głębiej. Po pierwsze, Lintrac 90 ma kierowane obie osie, co przekłada się na świetną zwrotność maszyny. Z wyłączonym sterowaniem tylnych kół zewnętrzny promień zawracania wynosi ok. 9 m. Po włączeniu tego systemu koła mogą skręcać pod maksymalnym kątem 20 stopni (kąt skrętu przednich kół to 52 stopnie), a w efekcie promień zawracania zmniejsza się o 2 m. Przy zastosowaniu węższych kół Lintrac może pełnić rolę sadownika. Zresztą nie tylko. To ciągnik, który łączy w sobie zalety górskiej kosiarki, ładowarki oraz tradycyjnego ciągnika.

O jego możliwościach nie świadczy tylko układ jezdny. Lintrac 90 ma również bezstopniową przekładnię, która w przedziale ciągników o niewielkiej mocy nie jest zbyt popularna, a przynajmniej nie była w trakcie premiery modelu. Montowana w Lindnerze skrzynia to wspólne dzieło konstruktorów austriackiej firmy oraz speców z ZF. Dzięki niej maksymalna prędkość jazdy do przodu wynosi 43 km/h, natomiast do tyłu 23 km/h. Skrzynia pracuje w dwóch zakresach prędkości: do 20 km/h i do 43 km/h. Warto również podkreślić, że wraz z innowacyjną przekładnią ciągnik został wyposażony w nowoczesny system zarządzania układem napędowym. Do sterowania wykorzystywany jest kontroler Ldrive, który umieszczono w podłokietniku. Umożliwia on ustawienie jednego z 4 dostępnych trybów jazdy, włączenia trybu pełzającego, tempomatu czy napędu na 4 koła.

Ciągnik górski

Lintrac 90 jest również przystosowany do efektywnej pracy na pochyłościach o nachyleniu 60 stopni dzięki temu, że środek ciężkości jest umieszczony na wysokości 85 cm. Jest to zatem bardzo mocna konkurencja dla ciągników "górskich" Reform. Więcej na temat specjalistycznych ciągników górskich można przeczytać tutaj: "Czym wyróżnia się ciągnik górski?". Dzisiaj oferta ciągników Lintrac obejmuje kilka modeli o mocy od 102 do 136 KM w różnych wersjach wyposażenia i konfiguracji. Przy czym modeli ze sterowanymi wszystkimi kołami są dwa Lintrac 90 i Lintrac 110.

Fot. Lindner

Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
04 Sierpień 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Rozsiewacz wahadłowy, to maszyna o ciekawej konstrukcji, choć mało pop...
11 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Zobaczcie jakie ciągniki był najchętniej kupowane przez włoskich rolni...
20 Kwiecień 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Czy wiecie, że pożądaną dawkę cieczy wypryskiwanej na hektar można uzy...
11 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Sprzedaż ciągników rolniczych w 2016 roku wyglądała źle. Tak ubiegłoro...
27 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Jakie auto sprawdzi się najlepiej w gospodarstwie? Samochód terenowy,...
09 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Rzepak to roślina wymagająca pod względem uprawowym. Jednym ze sposobó...