Zalety stosowania opryskiwaczy samojezdnych cz. 1

27 Wrzesień 2015
 | Kategoria: Ochrona

Dla osoby postronnej widok opryskiwacza samojezdnego to nie lada atrakcja. Niecodzienny wygląd bardziej przypomina filmowe pojazdy kosmiczne niż tradycyjne maszyny rolnicze. Dlatego też trudno przejść obok takiej maszyny obojętnie.

Zalety opryskiwaczy samojezdnych

Jedne z pierwszych artykułów jakie pojawiły się na naszym blogu, to teksty poświęcone opryskiwaczom samobieżnym. Na koniec tego artykułu wkleję kilka odnośników do nich. Sam temat opryskiwaczy samojezdnych jest dość szeroki (i obecnie na czasie), więc postanowiłem dodać kilka słów od siebie. Postaram się w miarę możliwości nie dublować informacji :-), a w poniższym tekście skupię się na innych kwestiach.

Na światowym rynku istnieje szereg firm zajmujących się produkcją opryskiwaczy samojezdnych. Wszystkie oferowane przez nie konstrukcje wyróżniają się konstrukcją nadwozia i ciekawą stylizacją. Jednak większość zabiegów projektowych związanych z wyglądem maszyny podyktowana jest względami praktycznymi. Mowa tu przede wszystkim o wysokim zawieszeniu (prześwit nawet do 1,5 m), ogromnym zbiorniku głównym oraz bardzo dużej szerokości roboczej.

Wygląd, który robi wrażenie

Trzeba jednak przyznać, że bez wyjątku wszyscy producenci opryskiwaczy samobieżnych opracowują konstrukcje bardzo ciekawe wizualnie i co ważne różne od siebie. Wystarczy postawić obok siebie konstrukcję czeską – Agrio 3-Rex, włoską – Bargam Grimac, francuską – Tecnoma Fronter czy polską – Bury Kondor i różnice widać gołym okiem. Elementem łączącym wymienione maszyny jest zbiornik umieszczony w tylnej części opryskiwacza, ale już kształt zbiornika jest w każdym modelu inny. Agrio 3-Rex jako jedyny ma układ jezdny oparty na układzie trzech potężnych osi i bardziej przypomina ciężarówkę z belką polową niż opryskiwacz. Grimac wyróżnia się kształtem kabiny i „kościstym” wyglądem. Z kolei opryskiwacz Tecnomy jako jedyny z wymienionych ma belkę polową umieszczoną z przodu, przed kabiną. Bury Kondor ma silnik umieszczony z przodu, następnie jest wysoka wąska kabina, a za nią umieszczony jest zbiornik cieczowy i na końcu belka polowa. Przykładów tego typu jest znacznie więcej i mógłbym je mnożyć w kolejnych akapitach, bowiem większość tych konstrukcji różni się od siebie.

Jednak nie da się ukryć, że nawet najbardziej efektowny, atrakcyjny, czy nowoczesny wygląd to za mało aby wydać na maszynę kilkaset tysięcy złotych. Samojezdny opryskiwacz musi przede wszystkim być użyteczny...

Dlaczego samojezdny?

Wspominam wyżej o dużym prześwicie, pojemnym zbiorniku i belkach polowych o dużych szerokościach. To jeden z głównych cech charakterystycznych dla tej grupy maszyn. Cechy które sprawiły, że maszyny nie dość, że ciekawe maszyny są również bardzo przydatne, a czasem niezastąpione.

To, co przemawia w największym stopniu za wykorzystaniem opryskiwaczy samojezdnych to wysoka wydajność pracy, możliwość zmniejszenia kosztów zabiegu oraz niekiedy sposobność odciążenia ciągnika rolniczego. Punktem wyjścia do dyskusji na temat opryskiwaczy samojezdnych jest ich środowisko pracy. Są to maszyny przeznaczone do wykonywania zabiegów ochrony roślin w dużych wielkoobszarowych gospodarstwach rolniczych i nasze rozważania będziemy odnosić właśnie do takiej sytuacji. Wysoka cena tych urządzeń sprawia, iż nie mają one zastosowania w mniejszych gospodarstwach, na małej powierzchni upraw.

Zdarza się, że zachodzi konieczność przeprowadzenia zabiegów oprysku w określonym, krótkim terminie agrotechnicznym. Biorąc pod uwagę dużą powierzchnię upraw, może się okazać, że zestaw ciągnika rolniczego z opryskiwaczem zaczepianym może nie być w stanie sprostać temu zadaniu. Opryskiwacze samojezdne mogą pracować z większą prędkością roboczą niż opryskiwacz współpracujący z ciągnikiem. Co więcej, duża szerokość robocza sprawia, że zmniejsza się liczba koniecznych przejazdów w porównaniu do ciągnika z opryskiwaczem zaczepianym, a co za tym idzie zmniejszeniu ulegają koszty przeprowadzenia zabiegu.

To akurat zależne jest również od szerokości belki polowej, a zdarza się, że określony model samobieżny ma krótszą belkę niż maszyna zaczepiana.

Trzecim czynnikiem przemawiającym za zakupem maszyny samojezdnej jest rola jaką pełni w gospodarstwie… ciągnik rolniczy. Jak wiadomo jest to jedna z najważniejszych maszyn na farmie i każdego dnia może być potrzebny do wykonywania wielu różnych czynności. Natomiast spiętrzenie zabiegów ochronnych na dużym areale może skutkować zbyt dużym zaangażowaniem ciągnika, który w tym czasie mógłby wykonywać szereg innych prac. Rozwiązaniem tego problemu jest opryskiwacz samojezdny…

Kolejną część tutaj: "Oprysk bez ciągnika, cz.2"


Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
05 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Ciągnik na wodór to z jednej strony koncepcja z przyszłości. Z drugiej...
28 Styczeń 2020, autor: Krzysztof Szymański
Z poniższego wpisu dowiesz się jak rozpoznać konkretne objawy niedobor...
13 Lipiec 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Chcecie zobaczyć opryskiwacz John Deere R4045 w akcji? Wystarczy klikn...
08 Marzec 2020, autor: Krzysztof Szymański
Tematem najnowszego odcinka filmowej serii o uprawie bezorkowej są… ma...
11 Grudzień 2019, autor: Krzysztof Szymański
Jednym z zabiegów stosowanych w bezorkowych systemach uprawy jest nawo...
29 Grudzień 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Czy w niedalekiej przyszłości jako technologiczną innowację zobaczymy...