Mapa plonowania kukurydzy w Polsce w roku 2019

Samochód dla rolnika

27 Grudzień 2019
 | Kategoria: Rozrywka

Jakie auto sprawdzi się najlepiej w gospodarstwie? Samochód terenowy, dostawczy, a może nowoczesny SUV? W Stanach Zjednoczonych największą popularność osiągnęły pick-upy, które są niemal tak charakterystyczne dla tamtejszego farmera, jak kapelusz dla kowboja. Czy u nas będzie podobnie? 

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Z amerykańskimi farmerami najczęściej kojarzone są samochody typu pick-up, które i w naszym kraju robią szybką karierę. Jednak z drugiej strony, dla wielu użytkowników lepszym rozwiązaniem będzie solidny „dostawczak” w wersji furgon, którym można przewieźć płody na targ oraz setki kilogramów innego, dowolnego ładunku. Do tego trzeba wspomnieć o modnych ostatnio SUV-ach i solidnych terenówkach. Można zaryzykować stwierdzenie, że nie ma czegoś takiego, jak typowy samochód dla rolnika. Jest za to wiele „typów”, które w rolniczych warunkach sprawdzają się znakomicie.

Maszyna do pracy

Wybór samochodu dla rolnika wiąże się przede wszystkim z ustaleniem potrzeb. Tak jak w przypadku zwykłego samochodu – jeśli ktoś potrzebuje małego auta, aby dojeżdżać do pracy, raczej nie kupi Mercedesa SLR. Idąc tym tropem, przykładowo jeśli samochód ma codziennie lub co kilka dni jeździć z warzywami na targ, to musi być do tego przystosowany. Kiedyś korzystano w takiej sytuacji z poczciwych Nys i Żuków, później Lublinów, ale dni, tych niewątpliwie ciekawych modeli, są już policzone. Polskich konstrukcji w tym segmencie nie ma, ponieważ z końcem 2007 roku zakończono produkcję wspomnianych Lublinów, a ostatni Żuk zjechał z taśmy produkcyjnej jeszcze wcześniej, bo w 1998 roku. Są jednak interesujące konstrukcje zagraniczne, takie jak Volkswagen Transporter (T6 Transporter, Caddy i Crafter produkowane są w Polsce), Ford Transit, Mercedes Sprinter, Volkswagen Crafter, Fiat Ducato, Iveco Daily, Renault Master czy bliźniaczy Opel Movano. Jak widać, wybór jest dość duży.

Tutaj marka samochodu nie jest aż tak ważna, jak w kontekście modeli sportowych. Bo o ile Ferrari F40 jest dla wielu nie do zastąpienia, to w przypadku samochodów dostawczych, auto musi spełnić po prostu kilka warunków. Po pierwsze – pojemność. W sytuacji, gdy przewożony jest materiał lekki, a zajmuje dość dużo miejsca kluczowa będzie właśnie pojemność skrzyni ładunkowej. Z nią wiąże się nierozerwalnie ładowność samochodu. Ponieważ czasem może dochodzić do sytuacji, w której samochód jest na tyle pojemny, że mieści się w nim dużo materiału, ale niestety jego ilość jest ograniczona przez dopuszczalną ładowność auta.

Ważny jest również silnik. Sytuacja, w której załadowany samochód „zdycha” podczas podjazdu pod górkę jest niedopuszczalna. I o ile mieszkańcy Mazowsza raczej nie mają problemów tego typu, o tyle użytkownicy z południowych rejonów Polski zwrócą na ten element większą uwagę. Do tego dochodzi jeszcze czynnik trudnego terenu. Część gospodarstw jest położona blisko dobrych dróg i miast, ale niektórzy, aby dojechać na giełdę czy w inne dowolne miejsce, poruszają się po drogach polnych. W takiej sytuacji mocny silnik z wysokim momentem obrotowym dostępnym w szerokim zakresie obrotów to rzecz, której nie można pominąć. 

Czy furgon to najlepsza opcja? Fot. Fiat

Warto również pamiętać o zużyciu paliwa. Nie jest sztuką kupić samochód z mocnym silnikiem, „pijący” niewiele mniej niż amerykańskie muscle car’y typu Pontiac Firebird czy Chevrolet Camaro, które bez zużycia 20 litrów wysokooktanowej benzyny nie przejadą 100 kilometrów. Szczególnie, gdy kupuje się samochody „dojrzałe wiekowo”. W przypadku maszyn nowszych stosowane są silniki diesla wyposażone w systemy bezpośredniego wtrysku paliwa, ograniczające jego zużycie.

Kiedy teren nie rozpieszcza

Jednak samochód dostawczy nie jest jedynym rozwiązaniem, bowiem nie zawsze kluczem jest transport dużych ilości towarów. Dla wielu rolników najlepszym rozwiązaniem będzie zupełnie inna konstrukcja. Wytrzymałe zawieszenie, duży prześwit, napęd na wszystkie koła i skrzynia redukcyjna – tak w skrócie można opisać samochód terenowy. Oczywiście jest to opis bardzo uproszczony, ale ukazujący główne cechy odróżniające terenówki od wszystkich innych grup samochodów. Każdy rodzaj auta ma określone atuty, które przydają się w odpowiednich warunkach. Samochody terenowe charakteryzują się tym, że radzą sobie nawet w najtrudniejszym terenie. Bez względu na warunki atmosferyczne, ukształtowanie terenu i inne przeciwności, jadą do przodu, gwarantując kierowcy mnóstwo radości i zabawy. 

Około 30 lat lat temu określenie „terenowy” zarezerwowane było dla największych samochodowych twardzieli. Dla aut, które na tle wszystkich pojazdów faktycznie wyróżniały się terenowymi możliwościami. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W samochodowym słowniczku pojawiły się słowa takie jak SUV czy crossover, które często opisują samochody na pierwszy rzut oka przypominające auta terenowe, ale w praktyce dalece odległe od off-roadowego ideału. Samochody, które w rzeczywistości dobrze czują się tylko na utwardzonym szlaku, i które mimo to niejednokrotnie błędnie określane są mianem auta terenowego. 

Oczywiście zdarzają się wyjątki. Hummer jest jedną z najsłynniejszych legendarnych amerykańskich terenówek. Auto potężne, wytrzymałe i świetnie spisujące się podczas trudnych terenowych wypraw. Mimo to sklasyfikowany jest jako SUV, czyli Sport Utility Vehicle. I w rzeczy samej popularny Hummer ma wszystkie cechy tradycyjnego SUV-a oraz duże możliwości terenowe. Dawniej terenówki kojarzyły się przede wszystkim z dużym terenowym potencjałem i często ubogim, a nawet ascetycznym wnętrzem kabiny. Dzisiaj niektóre terenówki, oprócz twardego charakteru, mogą pochwalić się luksusowym kokpitem i komfortowym wyposażeniem. Cechy do niedawna zarezerwowane dla innych samochodów (limuzyny, vany) stały się udziałem pogromców bezdroży. Efekt jest taki, że jasny podział na auta terenowe i SUV-y jest nieco utrudniony i może budzić kontrowersje. 

Hummer w wersji pickup. Fot. Hummer

Wśród samochodów terenowych znajdują się auta małe i duże, wyposażone w potężne i paliwożerne silniki oraz w jednostki znacznie mniejsze. Wspólnym mianownikiem wszystkich konstrukcji tego typu jest możliwość napędu na wszystkie koła, wysokie zawieszenie i reduktor. Na rynku dostępne są zarówno modele słynnych producentów aut, jak i tych mniej znanych. 

Popularność aut terenowych zmalała na rzecz bardzo popularnych SUV-ów i coraz popularniejszych crossoverów, czyli samochodów łączących cechy dwóch typów aut. Produkcja wielu niezapomnianych modeli terenówek została zakończona, a w ich miejsce firmy samochodowe zaczęły produkować samochody o znacznie mniejszych możliwościach terenowych.

Wśród aut terenowych warto zwrócić uwagę na kilka modeli używanych jak: Łada Niva, Land Rover Defender, Suzuki Samurai czy Nissan Patrol, a także nowych np: Mercedes klasy G, Suzuki Jimny czy Mitsubishi Pajero.

Nowocześnie i komfortowo

Termin „SUV” narodził się kilkadziesiąt lat temu w Stanach Zjednoczonych i oznaczał dobrze wyposażony, luksusowy samochód terenowy. W Europie określenie to zaczęto stosować nieco później, a dziś jego definicja nieco się zmieniła. Większość typowych SUV-ów dostępnych na naszym kontynencie to auta, którymi lepiej nie zapuszczać się w trudniejszy teren. Mają za to szereg innych zalet, dzięki którym są coraz częściej wybierane przez mieszkańców wsi i miast.

Skrót SUV oznacza Sports Utility Vehicle, czyli samochód sportowo-użytkowy. Zdecydowana większość dalekowschodnich i europejskich producentów konstruując pojazdy tego typu, stawia duży nacisk na to by były sportowe. Nie dziwią już bardzo mocne, niejednokrotnie aż kilkuset konne silniki, które umożliwiają podróżowanie z prędkościami około 200 km/h, a nawet większymi. O ile duże prędkości nie budzą zaskoczenia, o tyle przyspieszenia rzędu 6–8 sekund od 0 do 100 km/h wciąż brzmią nieprawdopodobnie. W końcu mowa o wysoko zawieszonych, dużych autach, a nie o samochodach sportowych. Mimo wszystko, to fakt. Zawieszenia projektowane są tak, aby prowadzenie auta po drogach asfaltowych było komfortowe i bezproblemowe. Większość SUV-ów wyposażona jest w szereg systemów elektronicznych ułatwiających jazdę. Montowane są układy ułatwiające i wspomagające hamowanie, pokonywanie zakrętów i stabilność auta. Manualna skrzynia biegów i reduktor często zastępowane są automatycznymi przekładniami, które zwiększają komfort jazdy. Od właściwości off-roadowych ważniejsze stały się: efektowny wygląd, duże prędkości, przyspieszenie oraz generowanie oszczędności i mniejsze zanieczyszczenie środowiska. Chociaż tutaj należy jasno rozgraniczyć auta europejskie i dalekowschodnie od SUV-ów amerykańskich, w których spalanie na poziomie 15–17 l jest uznawane za przystępne. Jest to oczywista konsekwencja stosowania bardzo dużych (nawet 6,4-litrowych) silników benzynowych. 

Mimo wszystko SUV-y wciąż mają specyficzny, „uterenowiony” charakter. Przede wszystkim dzięki wysokiemu zawieszeniu. Znaczek „4x4” również robi swoje. Należy jednak pamiętać, że istnieje wiele rodzajów napędów na wszystkie koła (stały, dołączany okresowo z blokadą lub bez, itd.) i nie każdy samochód z napędzanymi obiema osiami może zostać pogromcą bezdroży. Często napęd na wszystkie koła oznacza możliwość dołączania napędu tylnej osi w zależności od warunków drogowych (np. deszcz). Oczywiście mimo zewnętrznego podobieństwa do tradycyjnych terenówek, większość SUV-ów jest bliżej spokrewniona z autami sportowymi czy luksusowymi limuzynami. 

Ogromną popularnością cieszą się ostatnio SUV-y. Fot. BMW

Mianem SUV-a określane są między innymi: Honda CR-V, Toyota RAV4, Renault Koleos, Audi Q7, BMW X3 czy Mazda CX-7. Wspomnianym wcześniej wyjątkiem jest Hummer, czyli samochód, który produkowany i sprzedawany jest jako SUV, ale o bardzo dużych możliwościach terenowych.

Pick-up – idealny kompromis?

A co z amerykańskimi pick-upami? Łączą w sobie niemałe zdolności transportowe, umożliwiają przewożenie nawet kilku osób i zachowują bardzo wysokie możliwości terenowe. Czyżby idealne połączenie wszystkich „rolniczych” potrzeb? 

Dawniej przeznaczeniem pick-upów była przede wszystkim praca. Specyficzna konstrukcja umożliwiała wykorzystanie auta w wielu dziedzinach życia. Do dziś samochody ze skrzynią ładunkową z kabiną pasażerską spełniają rolę „wołu roboczego”. Z tą jednak różnicą, że dziś to nie jest ich jedyne zadanie.

Dzięki charakterystycznej skrzyni umiejscowionej za kabiną, pick-upy często wykorzystywane są w gospodarstwach, na budowach, przez inżynierów czy osoby prowadzące własną działalność. W zależności od modelu, auta te umożliwiają przewożenie rzeczy o masie od kilkuset do kilku tysięcy kilogramów. Jeśli dla użytkownika istotniejsza jest powierzchnia przestrzeni ładunkowej, to również nie stoi na straconej pozycji. Mniejsza kabina, najlepiej zwykła, dwuosobowa, gwarantuje znacznie większą skrzynię (niektóre samochody mają skrzynię o długość nawet 2,5 m). Wybór jest na tyle bogaty, że każdy z całą pewnością może znaleźć coś dla siebie. 

Jednak nie każdy pick-up w tym samym stopniu nadaje się do trudnej pracy. Są też maszyny, które znacznie lepiej „czują się” na terytorium zurbanizowanym i mimo tylnej skrzyni nie nadają się zbytnio do pracy w terenie. Pick-upy rekreacyjne, bo tak można je określić, to idealne rozwiązanie dla osób aktywnych sportowo. Stanowią świetny środek lokomocji na wakacyjny wyjazd czy zimowy wypad na narty. Niezastąpione są również podczas weekendowych wycieczek. Dlaczego? Oprócz tradycyjnego bagażu można wziąć ze sobą deski surfingowe, narty, snowboard, a nawet motocykl czy quada. Pick-upy rekreacyjne są bardziej komfortowe, bogato wyposażone oraz lepiej zachowują się na drogach utwardzonych. Zdecydowana większość radzi sobie również w nieco trudniejszym terenie. Dopuszczalna ładowność umożliwia przewożenie dowolnych bagaży, rowerów, a nawet większych maszyn, ale nie jest wystarczająca, aby przewieźć tony ziemniaków czy nasion. Często są to wygodne w użytkowaniu, luksusowe auta o bogato wyposażonym wnętrzu, z tapicerką wysokiej jakości i nowoczesną elektroniką. Natomiast pick-upy pracownicze, to maszyny bardzo wytrzymałe, o dużej ładowności i solidnym uciągu. Niektóre modele mają bardzo duże skrzynie, osadzone na tylnej osi wyposażonej w koła bliźniacze. W zależności od zapotrzebowania mogą mieć kabinę pojedynczą, poszerzoną bądź podwójną. Bardzo dobrze radzą sobie w terenie.

To nie jest obowiązek, ale dobrze jeśli auto pracujące w gospodarstwie radzi sobie z trudniejszym terenem. Fot. Mitsubishi

Rodzina samochodów typu pick-up z roku na rok systematycznie się powiększa. Od lat bardzo duży udział w produkcji tych aut mają Amerykanie. Jednak nie można zapominać o udanych konstrukcjach europejskich oraz dalekowschodnich. Szczególnie auta japońskie mają wielu miłośników w Europie i na całym świecie.

Wśród tych najbardziej popularnych na naszych kontynencie są Mitsubishi L200, Nissan Navara, Toyota Hilux, Ford Ranger, VW Amarok. W USA dużą popularnością cieszą się modele Dodge RAM (różne wersje), Chevrolet Avalanche, Cadillac Escalade czy Ford F-150.

Najlepszy z najlepszych

Jaki jest zatem najlepszy samochód dla rolnika? Odpowiedź jest bardzo prosta – dla każdego inny. Wszystko zależy od potrzeb i preferencji. Zresztą nie tylko użytkowych. W przypadku takich pojazdów jak samochody czy motocykle, ważne jest również wewnętrzne przekonanie, że „chcę jeździć takim, a nie innym modelem”. Większość z nas, decydując się na zakup, weźmie pod uwagę zarówno auto dostawcze, większego vana, jak również auto terenowe, SUV-a czy pick-upa.

Czasem decyzja zależy od lokalizacji i ukształtowania terenu. Są takie miejsca, w których poradzi sobie niemal każde auto, ale są również takie, gdzie bez napędu na obie osie lepiej się nie wybierać. Nieutwardzone drogi, wzniesienia, pochyłości – nie są to wymarzone warunki dla większości samochodów. Wysokie zawieszenie, napęd na obie osie, reduktor – brak tych elementów w autach osobowych znacznie zmniejsza ich możliwości podczas prób terenowych. Dotyczy to również większości samochodów dostawczych i furgonów.

Jednak te ostatnie biją na głowę możliwościami transportowymi. Duża pojemność oraz ładowność tych konstrukcji sprawia, że czasem jest to jedyny możliwy wybór. Jeśli kluczową kwestią jest przewóz osób, to lepiej postawić na vana, auto terenowe lub ewentualnie pick-upa (z podwójną kabiną). Niektóre amerykańskie terenówki i SUV-y mają możliwość przewożenia 7 czy 8 osób. Europejski Fiat Freemont również przewiezie 7 osób.

Nieco oddzielną rodzinę stanowią wspomniane pick-upy, które od początku klasyfikowane były jako samochody do pracy. Na starych amerykańskich filmach można dostrzec, jakimi samochodami jeździli tamtejsi farmerzy. Były to właśnie pick-upy. Od tamtych czasów w tej kwestii zmieniło się niewiele. Może poza tym, że auta te mają dzisiaj znacznie bardziej terenowy charakter, a wśród najnowszych modeli dostępne są nie tylko samochody praktyczne, ale i luksusowe. 

Kabina w pick-upach może być różnej długości (pojedyncza, powiększona, podwójna). Oczywiście najczęściej duża kabina oznacza stosunkowo mniejszą skrzynię z tyłu, ale nie zawsze. Niektóre pick-upy charakteryzują się niespotykaną długością, dzięki czemu w aucie jest dużo miejsca dla pasażerów oraz z tyłu na towar. Niemal każda firma oferuje również kilka wersji danego samochodu. Można wybrać mocniejszy lub słabszy silnik, napęd na jedną lub obie osie, rozmiar kabiny i odpowiednie wyposażenie samochodu. Dotyczy to prawie każdej grupy samochodów, a to dodatkowo komplikuje podjęcie ostatecznej decyzji.

Pick-upy Chevroleta od lat cieszą się w USA dużą popularnością. Fot. Chevrolet

Technika rolnicza nie ma przed nim tajemnic. Miłośnik rozmaitych maszyn i urządzeń, od motocykli zaczynając na ciągnikach rolniczych kończąc. Dziennikarz, autor wielu publikacji drukowanych i elektronicznych. Absolwent SGGW w Warszawie, filmowiec z zamiłowania.

Proponowane artykuły:
11 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
W pierwszej części krótkiego cyklu dotyczącego maszyn do wysiewu poplo...
11 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Idea włoskiej nagrody Best Seller Award opiera się na faktycznej popul...
09 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Rzepak to roślina wymagająca pod względem uprawowym. Stawia przed prod...
09 Grudzień 2019, autor: Piotr Kowalski
Sprzyjająca aura wciąż trwającego sezonu wegetacyjnego pozwoliła zebra...
11 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Już od jakiegoś czasu miałem ochotę przygotować wpis nieco bardziej te...
05 Grudzień 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
W ostatnich tygodniach pojawiło się na blogu kilka tekstów praktycznyc...