O tym dlaczego gleba woli koła bliźniacze

08 Maja 2020
 | Kategoria: Uprawa

Istnieje co najmniej kilka powodów, które przemawiają za stosowaniem kół bliźniaczych w maszynach rolniczych. Jednym tchem można wymienić większy uciąg, mniejsze ugniatanie gleby, zmniejszony poślizg i efektywniejszą pracę, szczególnie w trudnych warunkach.

Gleba bezpieczniejsza

Podczas wykonywania zabiegów polowych każdy ciągnik (lub inny pojazd) ugniata glebę (nadmierne zagęszczenie, a co za tym idzie niszczenie struktury). Duże ugniatanie wpływa bezpośrednio na gorsze warunki rozwoju roślin i w efekcie na mniejsze plony. Rozkład sił działających na glebę podczas pracy maszyny wyposażonej w „bliźniaki” jest znacznie korzystniejszy niż stosowanie zwykłych pojedynczych kół (oczywiście poza orką, podczas której koło ma iść w bruździe). Nacisk jest rozkładany na większą powierzchnię, skutkiem czego gleba jest ugniatana w mniejszym stopniu. Podobny efekt próbuje się uzyskać, zmniejszając ciśnienie w oponach lub stosując specjalne ogumienie niskociśnieniowe. Tyle że w przypadku bliźniaków efekt jest znacznie lepszy. Alternatywą jest stosowanie ciągników (czy też innych pojazdów polowych) na gąsienicach. Zabieg ten jest szczególnie popularny w niektórych ciągnikach specjalistycznych oraz w modelach polowych wyposażonych w silniki o bardzo dużej mocy.

Poza tym, że nadmierne ugniatanie wpływa na zmniejszenie plonu, ma również negatywny wpływ na kilka innych czynników. Maszyna uprawna podczas pracy na zbytnio zagęszczonej glebie musi sprostać większym oporom, co przekłada się na zwiększenie kosztów produkcji. Sprzęt się szybciej zużywa. Wzrasta również zużycie paliwa.

Praca w takich warunkach wpływa często na zwiększenie poślizgu kół. Nie dość, że sam poślizg kół powoduje również niszczenie struktury gleby (wierzchniej warstwy), to wpływa dodatkowo na zmniejszenie siły uciągu oraz wzrost kosztów poniesionych na paliwo. Rozwiązaniem jest właśnie zastosowanie kół bliźniaczych. Efekt – zmniejszenie poślizgu, co w konsekwencji przekłada się na zwiększenie siły uciągu. Jest to szczególnie pożądana sytuacja wśród użytkowników ciągników dużej mocy, które na co dzień muszą pracować z wydajnymi maszynami o dużych szerokościach roboczych i dużej masie. Koła bliźniacze z powodzeniem wykorzystywane są także w ciągnikach ugniatających zakiszaną zielonkę w silosach przejazdowych.

Coraz częściej kapryśna pogoda uniemożliwia wykonanie prac polowych, których terminowe wykonanie ma podstawowe znaczenie. W przypadku zbyt dużej wilgotności gleby przeprowadzenie prac na polu może się okazać niemożliwe. A co jeśli uprawa jest położona w terenie trudno dostępnym lub zagrożonym podmakaniem? Wówczas kwestia układu jezdnego jest kluczowa. Ponieważ w wybitnie trudnych warunkach, kiedy przyczepność, stabilność i uciąg decydują o powodzeniu zabiegu – nie ma miejsca na kompromis. Zastosowanie w takiej sytuacji gąsienic lub bliźniaków może okazać się bardzo pomocne. W obliczu kolejnego suchego roku mało kto przejmuje się potencjalną pracą na podmokłym terenie. Mimo to, bliźniaki w takich warunkach sprawdzają się lepiej.

Rozwiązania amatorskie i profesjonalne

Poślizg kół nie jest zjawiskiem nowym. Wiadomo o tym od dawna i już kilkadziesiąt lat temu konstruktorzy próbowali zwiększyć przyczepność kół i siłę uciągu ciągnika. Zanim zaczęto stosować koła bliźniacze, na tylnych napędowych kołach ciągnika montowano boczne bębny. Rozwiązanie to spełniało podobną rolę, co podwójne koła.

Dzisiaj są specjalistyczne firmy zajmujące się opracowywaniem różnego rodzaju połączeń kół. Producenci oferują rozwiązania stosowane w kombajnach, ciągnikach, a poza tym w samochodach ciężarowych czy maszynach budowlanych. I co ciekawe nie zawsze chodzi o łączenie szerokich kół z przeznaczeniem na ciężkie warunki. W zależności od wykonywanych prac łączy się koła wąskie do upraw międzyrzędowych, koła w pojazdach ATV, czy choćby specjalne koła do pracy na powierzchniach, takich jak trawniki czy pola golfowe.

„Potrzeba matką wynalazków” – to dość znane powiedzenie ma zastosowanie również w przypadku kół bliźniaczych w rolnictwie. Ich pozytywny wpływ na jakość wykonywanej pracy jest łatwo dostrzegalny, dlatego nic dziwnego, że rolnicy zaczęli we własnym zakresie opracowywać i montować konstrukcje bliźniacze do swoich maszyn.

Sprzęgi kół bliźniaczych wykonane domowym sposobem w garażu nie są tak wytrzymałe jak produkty wyspecjalizowanych firm. Brak odpowiednich narzędzi, badań i obliczeń przekłada się na gorszą jakość pracy i mniejszą sprawność maszyn. Może się wydawać, że konstrukcja opracowana w garażu jest mocna, solidna i spełnia swoją rolę. Jednak czy można być pewnym, że taki mechanizm przenosi obciążenia z jednego koła na drugie? Jeśli nie, to takie bliźniaki tylko po części spełniają swoje zadanie. To, czego nie można być pewnym w przypadku konstrukcji garażowych, jest elementem koniecznym w konstrukcjach firmowych.


Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
13 Czerwca 2016, autor: Bartłomiej Kowalski
Ciągnik na wodór to z jednej strony koncepcja z przyszłości. Z drugiej...
07 Czerwca 2016, autor: Bartłomiej Kowalski
Znoszenie cieczy użytkowej to kwestia dobrze znana rolnikom. W poniższ...
28 Marca 2016, autor: Bartłomiej Kowalski
W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, jak działają siewniki wyposażone w...
21 Maja 2018, autor: Bartłomiej Kowalski
W ostatnich latach pojawiło się wiele interesujących konstrukcji siewn...
11 Stycznia 2016, autor: Bartłomiej Kowalski
Wiadomo, że ciągnik rolniczy musi mieć WOM i TUZ. Przy czym ważne jest...
27 Grudnia 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Jakie auto sprawdzi się najlepiej w gospodarstwie? Samochód terenowy,...