Niesamowite ciągniki: Holmer Terra Variant

21 Lutego 2020
 | Kategoria: Rozrywka

Ciągnik rolniczy to konstrukcja, która z dekady na dekadę przechodzi kolejne techniczne modyfikacje. Jednak mimo nowych technologii i miliardów euro wydanych na rozwój, kilka rzeczy pozostaje bez zmian. Wciąż jest to pojazd dwuosiowy, z przednimi kołami mniejszymi, a tylnymi większymi, z silnikiem umieszczonym z przodu i kabiną zaraz za nim, nad tylną osią. Tak jest w większości przypadków, ale nie zawsze. Niektóre rolnicze machiny to coś więcej niż ciągnik. W pierwszym odcinku cyklu, w którym pokazujemy tego typu konstrukcje, przedstawiamy – Holmera Terra Varianta.

Nośniki tamtych lat

Idea tworzenia pojazdów rolniczych nie będących ciągnikami, w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, nie zrodziła się wczoraj. W latach 50. powstało kilka bardzo interesujących konstrukcji, które pełniły funkcję nośników narzędzi. Jednym z pierwszych był DSSz-14 produkowany przez konstruktorów ZSRR w Charkowie. DSSz-14 wyposażono w 14-konny silnik umieszczony z tyłu. Przednią część stanowiła rama, na której montowane były narzędzia. Wersja rozwojowa, czyli DWSSz-16 miała mniejszą masę o około 300 kg. Oferowano ją między innymi z zawieszanym siewnikiem nawozowym, dwustronnym pługiem, opryskiwaczem, skrzynią transportową.

Podobne konstrukcje montowano również za naszą zachodnią granicą. Jedną z najbardziej popularnych był nośnik narzędzi RS-09, czyli bezpośredni następca modelu RS-08. RS-09, produkowany był w latach 1955 – 1968. Maszynę napędzał dwucylindrowy silnik o mocy 18 KM.

Jednak znacznie dłuższą historię mają modele marki Fendt. Pierwszy powstał w połowie XX wieku, dokładnie w 1953 roku o oznaczeniu F 12 GT. Była to koncepcja podobna do wcześniej wspomnianych. Maszynę produkowano zaledwie rok w okresie 1957 – 1958. Z fabryki Fendta wyjechało nieco ponad 1000 sztuk. Był to początek długiej historii nośników narzędzi Fendt. W latach 1958 – 1993 powstawały maszyny serii 200 GT, a wśród nich modele z silnikami o mocy od 19 do aż 70 KM. W latach 1984 – 2004 produkowano Fendty serii 300 GT z silnikami o mocy od 45 do 80 KM.

Taki nośnik Fendta mógł pełnić rozmaite role, poczynając od typowo transportowych, na pracach polowych kończąc. W zależności od modelu narzędzia były montowane przed przednią osią, między osiami i tradycyjnie z tyłu ciągnika. Od kosiarek, przez kultywatory, siewniki, pługi, opryskiwacze, a nawet rozbudowane narzędzia do zbioru – spektrum możliwych zastosowań było bardzo szerokie. Mimo że projekt Fendta został zakończony, to sama idea nośnika narzędzia ma się bardzo dobrze.

Fot. Holmer

Pojazdy wielozadaniowe

Jednym z następców tych historycznych konstrukcji jest Holmer Terra Variant. Projektanci Holmera poszli w stronę Xeriona Saddle Traca (o modelach Claasa napiszę oddzielnie), ale znacznie dalej. Terra Variant to maszyna zaprojektowana z myślą o nabudowie. Można na niej zamontować różnego rodzaju przyczepy (do transportu buraków czy zboża), beczkę asenizacyjną z aplikatorem doglebowym, rozrzutnik obornika, a nawet maszyny uprawowe czy siewnik.

W przypadku Varianta, specjaliści Holmera stosują określenie „pojazd wielozadaniowy”. Ma on kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze, jest przeznaczony do pracy w gospodarstwach o dużej powierzchni. Nadaje się do wykonywania zróżnicowanych obowiązków, ale ograniczonych do wymienionych prac transportowych i wybranych zabiegów polowych. Nie jest to zatem nośnik narzędzi i producent nie ukrywa, że idea Terra Varianta idzie w zupełnie innym kierunku. I dobrze.

Sercem pojazdu jest 8-cylindrowy, widlasty silnik Mercedes-Benz o mocy 598 KM. Jednostka napędowa wykorzystuje technologię SCR, dzięki której Terra Variant 600 eco spełnia normę emisji spalin T4i. Trzeba podkreślić, że silnik został umieszczony przed przednią osią, a zaraz nad nim montowana jest kabina. Takie rozwiązanie dodatkowo zwiększa miejsce dostępne na różne typy nabudowy. Terra Variant ma 18 biegów do przodu i 6 do tyłu.

Pojazd Holmera ma ciekawie zaprojektowany układ jezdny. Wszystkie koła są kierowane. W efekcie, jak na swoje gabaryty, Terra Variant jest całkiem zwrotny. Można również sterować tylną osią za pomocą dżojstika. Pracę w terenie pochyłym ułatwia tryb jazdy psim chodem. Tutaj pozytywne wrażenia potęguje skrętny TUZ. Rama główna podnośnika jest ułożyskowana, a w jej dolnej części zamontowano siłownik obracający zestawem. Co więcej, pojazd wyposażono w opcję odciążania i dociążania TUZ-a, a zatem zależnie od warunków panujących na polu można dociskać zamontowane na podnośniku narzędzie lub je odciążać.

Drugi punkt montowania narzędzi to przestrzeń do nabudowy za kabiną. System wymiany nadwozia umożliwia zmianę wyposażenia w około 30 minut. Dostępnych jest kilka różnych typów urządzeń, z którymi Holmer może współpracować. Pierwsza możliwość to beczka asenizacyjna z układem do dystrybucji gnojowicy ze zbiornikiem o pojemności 21 m3 marki Zunhammer. Kolejna opcja to zbiornik do transportu buraków o pojemności 21 m3 wyposażony w taśmę wyładowczą. Terra Variant można również zaopatrzyć w zbiornik do transportu ziarna oraz uniwersalny rozrzutnik Bergmann o pojemności 26 lub 30 m3. Jest również Holmer VTU 19, czyli agregat uprawowo-siewny, który umożliwia wysiew nasion i/lub nawozów mineralnych.


Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
22 Grudnia 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Kilka maszynowych ciekawostek z ostatniej Agritechniki w Hanowerze. W...
22 Grudnia 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Czas na kolejny quiz z cyklu “Rozpoznaj ciągnik”. Czego możecie oczeki...
06 Kwietnia 2016, autor: Krzysztof Szymański
Program lojalnościowy to dobrze znane narzędzie, które jest szeroko wy...
04 Sierpnia 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Rozsiewacz wahadłowy, to maszyna o ciekawej konstrukcji, choć mało pop...
31 Stycznia 2017, autor: Bartłomiej Kowalski
Sprzedaż ciągników rolniczych w 2016 roku wyglądała źle. Tak ubiegłoro...
12 Sierpnia 2020, autor: Bartłomiej Kowalski
Dawno temu, blisko początków bloga e-pole napisałem dwa wpisy poświęco...