Farming Simulator 19

14 Grudzień 2019
 | Kategoria: Rozrywka

Sezon rolniczy powoli zbliża się do końca. Jeszcze kilka tygodni i nastąpi koniec wszelkich prac polowych. W przypadku gospodarstw nastawionych na produkcję zwierzęcą pracy nie brakuje nawet zimą, ale i tak czasu jest nieco więcej. To dobry moment, aby sprawdzić się jako rolnik prowadzący wirtualne gospodarstwo rolne w Farming Simulator 19. 

To pierwszy raz, kiedy na łamach naszego bloga można przeczytać o… grze komputerowej. Jest to jednak symulator, czyli gra w pewnym stopniu oddająca rzeczywistość. Włączając komputerową aplikację, po kilku chwilach można zasiąść za sterami solidnych rozmiarów kombajnu zbożowego czy samojezdnego opryskiwacza. Można "pojeździć" jednym z kilkudziesięciu dostępnych modeli ciągników i wielu innych maszyn. Sprawdzić się jako producent kukurydzy, pszenicy czy buraków. Możliwości jest mnóstwo. Wszystko dzięki Farming Simulator 19, grze opracowanej na komputery z systemami Windows i Mac OS, a także konsole do gier PS4 oraz Xbox On.

Farming Simulator 19

W możliwie największym skrócie… w Farming Simulator 19 wcielamy się we właściciela gospodarstwa rolniczego. Uprawa, produkcja, kupno, sprzedaż – wszystko czym każdy rolnik musi się zajmować na co dzień. 

Decydując się na rodzaj rozgrywki, można wybrać opcję z pewnym zapleczem początkowym obejmującym najważniejsze maszyny, konkretny areał uprawowy oraz własne gospodarstwo (a także 100.000 Euro). Dla bardziej doświadczonych graczy przygotowano inne tryby kariery: “kierownik gospodarstwa” oraz “zacznij od zera”. Szczególnie interesujący jest ostatni, w którym początkowy kapitał jest bardzo niewielki. Dodatkowo gracz nie posiada ziemi, ani sprzętu. To nie wszystko. Trzeba pamiętać o trudniejszej gospodarce i niskich cenach. Robi się wyjątkowo realistycznie :)

W Farming Simulator 19 nie ma wielowątkowej fabuły i chyba tak powinno być. To my sami decydujemy o tym, w którym kierunku rozwijamy swoje gospodarstwo. Ewentualnych wskazówek można szukać w samouczkach (jest ich kilka). Gracz do dyspozycji ma dwie mapy. Na każdej z nich jest wiele budynków i miejsc pełniących różne funkcje (np. silosy, młyn, przędzalnia, sklep itd.).

Symulacja prowadzenia gospodarstwa rolnego odbywa się tutaj dwupoziomowo. Po pierwsze gracz ma możliwość korzystania z dość dużej palety maszyn i pojazdów: od ciągników, przez samochody, ładowarki, kosiarki samojezdne, na kombajnach kończąc. Pisząc "korzystania" mam na myśli jeżdżenie, koszenie, sadzenie i wiele innych. 

Oprócz tego do dyspozycji jest szeroka gama urządzeń współpracujących, z których również można bez przeszkód korzystać. Drugi poziom symulacji skupiony jest wokół prowadzenia i zarządzania gospodarstwem. Początkowo jest to tylko mała farma z niewielkim areałem. Jednak z biegiem czasu, liczba posiadanych pól rośnie, a do uprawy gleby dochodzą inne obowiązki. Zarządzanie konglomeratem, posiadającym wiele pól, upraw czy zwierząt, nie jest już takie proste. Do chodzi do tego wynajem pracowników, zakupy, a nawet realizacja zewnętrznych kontraktów.

Bawi i… uczy?

Nie od dziś wiadomo, że gry przede wszystkim mają bawić. I tak niewątpliwie jest w przypadku Farming Simulatora 19. Na wiele godzin można się bowiem wcielić we właściciela gospodarstwa rolniczego i prowadzić go wedle własnych umiejętności. Trzeba jednak pamiętać, że wiedza rolnicza i znajomość pewnych mechanizmów jest tutaj atutem. Dotyczy to zarówno sterowania maszyn, jak znajomości całej ścieżki technologicznej w uprawie roślinnej. Nie oznacza, to że osoby nie mające doświadczenia rolniczego są na straconej pozycji. Po pierwsze gra została wyposażona w cały szereg samouczków oraz system pomocy wyjaśniający większość pojęć występujących w grze. Opisy nie są długie, ale umożliwiają pojęcie najważniejszych mechanizmów produkcji rolnej.

To, co większości maniaków rolnictwa się spodoba, to… maszyny. Maszyny, które są odpowiednikami tych, które obecnie pracują na polach. Są więc John Deere’y, New Hollandy, Valtry, a nawet ciągnik marki Lindner. Co więcej, większość z nich jest w grze dostępna w różnych wersjach. W zależności od modelu można wybrać konkretny silnik, przedni TUZ, wersję układu jezdnego (np. koła z obciążnikami lub bez, czy nawet bliźniaki). Maszyny różnią się parametrami, wyglądem rzecz jasna i oczywiście ceną. Aby kupić najdroższe przedmioty ze sklepu trzeba się trochę napracować. Choć z drugiej strony… można je wypożyczyć.

To co pisałem wyżej odnośnie ciągników, dotyczy również kombajnów i maszyn współpracujących. Muszę podkreślić, że rozpiętość rodzajów maszyn jest naprawdę zadowalająca. Są m.in. rozsiewacze, przetrząsacze czy zgrabiarki. Jest także kombajn do zbioru bawełny, ładowarka teleskopowa, kombajny do ziemniaków i wiele innych. To nie koniec realistycznych smaczków, ponieważ kupując nawozy, środki ochrony roślin czy nasiona znajdziecie logo Pioneer’a oraz Cortevy. Jest to związane między innymi z tym, że obecnie Corteva jest jednym z głównych sponsorów Farming Simulator League, ale to historia na oddzielny wpis...


Technika rolnicza nie ma przed nim tajemnic. Miłośnik rozmaitych maszyn i urządzeń, od motocykli zaczynając na ciągnikach rolniczych kończąc. Dziennikarz, autor wielu publikacji drukowanych i elektronicznych. Absolwent SGGW w Warszawie, filmowiec z zamiłowania.