Do sadu, na plantację i w pole… mulczer

01 Wrzesień 2015
 | Kategoria: Zbiór

Jakie urządzenia oprócz ciągnika sprawdzi się w tak zróżnicowanych warunkach? Rozdrabniacz bijakowy. To jedna z tych maszyn, które nie przyspieszają bicia serca miłośnikom techniki rolniczej, ale są wyjątkowo uniwersalne. Ich w zasadzie prostą funkcjonalność doceni zarówno rolnik, jak i sadownik. Urządzenie zwane często kosiarką bijakową, mimo stosunkowo niewielkiej masy i prostej konstrukcji jest wręcz niezastąpione podczas niektórych prac. W sadzie jest bardzo przydatne przy rozdrabniania gałęzi po przycinaniu drzewek. Na polu świetnie radzi sobie z rozdrabnianiem wszelkich naziemnych części roślin. Ma również zastosowanie w gospodarce leśnej i komunalnej. Często wykorzystywany jest do cięcia trawy i czyszczenia poboczy dróg. Wymieniać można dalej.

Mulczer, dobry bo prosty

Zdecydowana większość rozdrabniaczy bijakowych to urządzenia o prostej konstrukcji, montowane na trzypunktowym układzie zawieszenia ciągnika. Są to maszyny zasilane od wałka odbioru mocy. Wałek wprawia w ruch kolejne przekładnie (rodzaj i budowa przekładni zależy od inwencji konstrukcyjnych producenta) napędzając tym samym walec ułożony poziomo względem podłoża. Na walcu montowane są wahliwe noże młotkowe. O tym jak wygląda nóż – również decyduje producent. Najczęściej w ofercie danej firmy jest kilka rodzajów noży o zróżnicowanym przeznaczeniu i budowie. Różnią się masą, twardością oraz kształtem. Dlaczego? Inne wymagania przed maszyną stawia miękki trawnik, inne gałęzie rozrzucone między drzewami w sadzie, a jeszcze inne – ściernisko po uprawie kukurydzy.

Zapotrzebowanie na moc, masa własna, szerokość robocza, rodzaj surowców wykorzystanych do produkcji czy fakt wyposażenia urządzenia w funkcję hydraulicznego przesuwu, to tylko kilka kwestii na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu.

Pokos zebrany lub na polu

Przykładowo podczas rozdrabniania gałęzi między rzędami drzewek w sadzie można zdecydować się na pozostawienie rozdrobnionego materiału lub jego zbiór. Wszystko zależy od strategii jaką wybiera sadownik. Producenci rozdrabniaczy zdają sobie z tego sprawę, dlatego na rynku dostępne są urządzenia, które przystosowane są do obu rozwiązań. Zdecydowana większość do mulczery pozostawiające pokos na podłożu. Jednak nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby znaleźć urządzenia o nieco innej budowie, które gwarantują automatyczny zbiór materiału. Mowa o rozdrabniaczach wyposażonych w specjalny kanał dolotowy przenoszący rozdrobnione gałęzie do bigbaga umieszczonego z tyłu maszyny. Maszyny tego typu produkuje między innymi francuska firma Kuhn oraz włoska Nobili.

Rozdrabniacze bijakowe produkują między innymi: Ditta-Seria, Deleks, Jonues i Fills, Kellfri, Kuhn, Maschio-Gaspardo, Mazowieckie Centrum Maszyn Sadowniczych, Müthing, Nobili, Unia.


Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
21 Marzec 2016, autor: Bartłomiej Kowalski
Głównymi bohaterami dzisiejszych rozmyślań mechanizacyjnych są siewnik...
13 Lipiec 2020, autor: Bartłomiej Kowalski
Czas na kolejny odcinek niesamowitych ciągników. Wciąż pozostajemy w k...
11 Grudzień 2019, autor: prof. dr hab. Aleksander Lisowski
W ostatnim czasie popularność stopniowo zdobywają nowe technologie sie...
11 Grudzień 2019, autor: Krzysztof Szymański
Zasiewy i zbiory 2016 to krótkie aczkolwiek treściwe podsumowanie tego...
05 Październik 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Trzecia część cyklu artykułów na blogu e-pole.pl poświęconego opryskiw...
29 Grudzień 2015, autor: Bartłomiej Kowalski
Czy w niedalekiej przyszłości jako technologiczną innowację zobaczymy...