Czym rozdrobnić słomę?

24 Października 2016
 | Kategoria: Magazynowanie

W oborze wolnostanowiskowej, tak z głęboką, jak i z płytką ściółką jedną z najważniejszych prac jest systematyczne uzupełnianie materiału podłoża, czyli słomy. Był czas, kiedy w gospodarstwach rolnych dominowały prasy do formowania niewielkich kostek słomy o masie do ok. 20 kg. Zarówno ich zbiór, transport, magazynowanie, ale i sprawne ścielenie obory przebiegało głównie przy wykorzystaniu mięśni ludzkich rąk i wideł. Podczas transportu wewnątrz gospodarstwa wystarczały wówczas taczki lub mniejsze wózki. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie głównie dlatego, że w miejsce niewielkich pras kostkujących pojawiły się prasy rolujące oraz prasy wielkogabarytowe. Rzecz jasna, sprasowanych przez nie bel i kostek nie sposób transportować własnoręcznie. Rozprowadzenie sprasowanej słomy na powierzchni wolnostanowiskowej obory z głęboką ściółką lub w boksach legowiskowych przy wykorzystaniu prostych narzędzi ręcznych, jest co najmniej bardzo pracochłonne i zabiera dużo czasu. Może to być szczególnie odczuwane w oborach głębokich, gdzie zużywa się znacznie więcej słomy na krowę.

Pomocne nie są ani widły, ani wspomniane wyżej taczki. Pojawił się popyt na ładowacze czołowe, ładowarki, przyczepy do przewozu balotów oraz… maszyny do rozdrabniania bel i rozprowadzenia słomy na powierzchni zajmowanej przez zwierzęta. Trudno sobie bowiem wyobrazić wykonywanie tych czynności ręcznie. Masa takich bel lub kostek wynosi na ogół kilkaset kilogramów.

Rozwiązaniem powyższego problemu są urządzenia, które wykonują zwykle co najmniej trzy czynności: załadunek beli lub kostki (choć tutaj czasem trzeba pomagać rękoma), transport oraz rozrzucenie rozdrobnionej słomy w oborze.

Do pomocy rozdrabniacze

Wśród maszyn dostępnych na rynku są urządzenia zawieszane oraz zaczepiane. W większości modeli tego typu skrzynia ma pojemność ok. 2 m3. Jej kształt umożliwia załadunek bel okrągłych o różnej średnicy, a także kostek.

Przykładowo rozdrabniacz Kuhn Primor 2060 w standardowej wersji jest wyposażony w końcówkę wysypu przystosowaną do zmiany położenia w płaszczyźnie poziomej i rozrzucania słomy na odległość do 18 m, co szczególnie sprawdza się w przypadku obsługi dużych powierzchni, gdzie jest potrzebny znaczny zasięg roboczy przy rozprowadzaniu ściółki. Bazowa konstrukcja rozdrabniacza może być również dodatkowo wyposażona w końcówkę o nieco mniejszym zasięgu roboczym (ok. 13 m), ale za to o znacznym kącie obrotu (ok. 300°), co ułatwia ścielenie słomą w trudno dostępnych miejscach w oborze.

Rozdrabniacz marki Kverneland. Fot. Kverneland

Model Kverneland Taarup 852 jest przystosowany do załadunku dwóch bel okrągłych lub jednej prostopadłościennej. Ta konstrukcja ma również obrotowy wyrzut. W tym wypadku słoma może być rozrzucana na odległość 15 m, a końcówka wysypu obraca się w zakresie 310 stopni.

Oprócz modeli zawieszanych są również zaczepiane. Są one zwykle większe i wyposażone w skrzynie o większej pojemności. Przykładowo w ofercie Lucas.G są rozdrabniacze, na które można załadować dwie lub trzy bele (istotna jest średnica). Największe możliwości mają maszyny Castor+ 180R i Castormix 180 o pojemności 18 m3.

Z kolei Teagle Tomahawk 1010 wyposażono w skrzynię o pojemności 10 m3 z możliwości rozrzutu materiału na odległość 25 m.

Słoma i kiszonka

Zróżnicowanie konstrukcyjne współczesnych rozdrabniaczy do słomy jest dość duże. Oprócz rozbieżności dotyczących sposobu montażu do ciągnika, maszyny mają inny kształt, rozmiary czy przeznaczenie. Część modeli jest przystosowana jedynie do rozdrabniania słomy, inne zaś radzą sobie również z kiszonką. Większość urządzeń jest wyposażona w tylne wrota otwierane i zamykane hydraulicznie, które ułatwiają załadunek beli i przesuw materiału. Za transport słomy w kierunku bębnów odpowiadają przenośniki taśmowe. Rozwiązanie tego typu jest stosowane niemal we wszystkich rozdrabniaczach. Wyjątkiem są między innymi żółte rozdrabniacze Teagle Tomahawk, w których komora rozdrabniająca przypomina tubę. Zbiornik nie jest ustawiony równolegle do powierzchni. Jest pochylony, dzięki czemu przy przesuwaniu materiału w stronę noży, dużą rolę odgrywa grawitacja. Ale nie tylko, bowiem wewnątrz zbiornika zamontowane są specjalne listwy zgarniające, a podczas pracy obraca się on w kierunku przeciwnym do kierunku pracy wirnika.

Wśród pozostałych maszyn materiał na wirnik jest przekazywany za pomocą wspomnianej podłogi oraz przede wszystkim bębnów podających.

Rozmiary rozdrabniaczy są zróżnicowane i w dużej mierze uzależnione od budowy. Najwęższe rozwiązania to żółte rozdrabniacze Teagle Tomahawk, natomiast wszystkie modele są tak skonstruowane, aby móc bez większych problemów poruszać się w oborze. Oczywiście rozmiary urządzenia w znacznym stopniu decydują o możliwościach rozdrabniania bel i kostek w różnych wymiarach.

Dwa najważniejsze czynniki często decydujące o zakupie danego rozdrabniacza odnoszą się do zapotrzebowania na moc oraz wymagań stawianych względem układu hydrauliki. Jak nietrudno się domyślić różnice między poszczególnymi urządzeniami występują i, jeśli chodzi o moc, to zapotrzebowanie kształtuje się mniej więcej na poziomie od 50 do 100 KM. Przykładowo Kuhn Primor 2060 M w wersji zawieszanej wymaga ciągnika o mocy 90 KM. Wymagany przepływ oleju wynosi 30 l/min przy 180 barach. Natomiast model zaczepiany, Primor 3570 M, potrzebuje znacznie słabszego ciągnika (zapotrzebowanie na poziomie 51 KM). Większe zapotrzebowanie mają maszyny zawieszane niż zaczepiane. Najczęściej podobnie wygląda sytuacja w przypadku maszyn innych firm.

Rozdrabniacz marki Kuhn. Fot. Kuhn

Miłośnik ciekawych rozwiązań technologicznych, który od lat związany jest z tworzeniem branżowych treści. Od rozmaitych wpisów zaczynając, na zdjęciach i filmach kończąc.

Proponowane artykuły:
16 Lipca 2020, autor: Hanna Nowak
Do doskonałej jakości kiszonki z traw najlepiej pasuje znakomita, wyso...
02 Września 2016, autor: Piotr Kowalski
Sprzyjająca aura wciąż trwającego sezonu wegetacyjnego pozwoliła zebra...
15 Sierpnia 2016, autor: Krzysztof Szymański
Prezentujemy obszerny materiał dr Dave'a Daviesa przygotowany po wizyc...
09 Grudnia 2019, autor: Bartłomiej Kowalski
Kolejny raz poruszamy kwestię kiszonki w balotach. Tym razem publikuje...
16 Maja 2016, autor: Piotr Kowalski
Lucerna siewna jest jedną z najcenniejszych roślin pastewnych. Z kolei...
26 Lipca 2020, autor: Hanna Nowak
Czas na drugą część krótkiego cyklu poświęconego jakości kiszonki z ku...