Aplikacje rolnicze na telefon

05 Grudnia 2016
 | Kategoria: Rozrywka

Żyjemy w czasach, kiedy trudno wyobrazić sobie wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie bez smartfona i aplikacji mobilnych. Wśród tysięcy programistycznych propozycji są też aplikacje przydatne rolnikom. 

Ochrona roślin

Rozpoczynając dywagacje na ten temat muszę zacząć od programów związanych z ochroną roślin. Pisaliśmy o tym już wcześniej. Pierwsza z ciekawych propozycji to... e-pole :), natomiast druga to e-pole Kiosk. E-pole to aplikacja, która z założenia ma ułatwiać rozpoznawanie chwastów i dobór odpowiednich środków ochrony roślin do zwalczania poszczególnych agrofagów. Oprócz standardowego opisu, użytkownik może zapoznać się również z etykietą produktów Dow AgroSciences. Z całą pewnością aplikacja ta może być przydatna dla wszystkich osób związanych z rolnictwem, dla których nie obce się kwestie ochrony roślin.

  • Z e-pola można korzystać jak z atlasa chwastów. Wystarczy wybrać uprawę oraz gatunek chwastu jaki w danej uprawie występuje. Każdy gatunek chwastu jest opatrzony dużym czytelnym zdjęciem, aby jak najłatwiej rozpoznać zagrożenie. Poniżej wybranego chwastu pojawia się proponowany środek chemiczny, którym można zwalczyć zagrożenie.
  • Drugi sposób pozwala na zapoznanie się z ofertą wszystkich środków Dow AgroSciences w odniesieniu do konkretnych upraw.
  • Trzeci sposób umożliwia zapoznanie się z konkretnymi środkami ochrony roślin uszeregowanymi alfabetycznie.

Natomiast e-pole Kiosk to program gromadzący wszelkie publikacje Dow AgroSciences dotyczące produktów oraz – co warte zaznaczenia – pisma "Dobra Uprawa".

Maszynowe użytkowe

Swoje aplikacje rolnicze udostępniają również producenci maszyn. Przykładowo Kverneland ma kilka dedykowanych aplikacji, które ułatwiają określenie dawki wysiewu w siewniku czy rozsiewaczu nawozu. Programy upraszczające korzystanie z konkretnych maszyn oferuje również Hardi czy John Deere. Horsch z kolei udostępnia program “Kody błędów Horsch”. W tym przypadku dalsze wyjaśnienia funkcjonalności są raczej niepotrzebne. 

Użyteczność tych rozwiązań jest zróżnicowana. Przykładem wartościowej aplikacji może być jeden z programów Johna Deere’a o nazwie GoHarvest. Program ten został zaprojektowany dla użytkowników kombajnów John Deere serii S, W, lub T wyprodukowanych po 2012 roku. Aplikacja po włączeniu “pyta” o serię i model kombajnu oraz rodzaj zbieranego plonu (z uwzględnieniem tego czy jest mokry czy suchy). Po uzupełnieniu tych informacji użytkownik ma do dyspozycji pełną gamę informacji dotyczących tego jak należy ustawić kombajn do zbioru. Aplikacja jest w języku angielskim, ale do każdej wskazówki dołączone jest bardzo czytelne zdjęcie wyjaśniające co i jak trzeba zrobić. 

Bardziej rozbudowane rozwiązania udostępniają również firmy Pichon czy Vaderstad. W obu przypadkach producenci zaprojektowali aplikacje umożliwiające sterowanie maszyną.

Użytkownicy maszyn spod znaku złotego jelenia oprócz wspomnianej GoHarvest mają kilka innych apek do wyboru. Zaczynając od flagowego rozwiązania, czyli JDLink przeznaczonego dla użytkowników tego systemu, przez aplikację opracowaną z myślą o właścicielach silników John Deere na grze dla dzieci kończąc.

Tagi:

Administrator naszego bloga. E-pole nie ma przed nim tajemnic. Miłośnik natury, szybkich samochodów i mglistych poranków z filiżanką kawy w ręku.

Proponowane artykuły:
25 Stycznia 2016, autor: Krzysztof Szymański
Niedawno pisałem o różnych formach azotu w glebie. Realnym zagrożeniem...
16 Marca 2017, autor: Bartłomiej Kowalski
Herbicyd wiosenny czy wiosenne opryski poprawkowe, to tematy niejednok...
28 Lutego 2020, autor: Krzysztof Szymański
W Polsce funkcjonuje System Zbiórki Opakowań PSOR, w ramach którego w...
02 Sierpnia 2016, autor: Krzysztof Szymański
Czy osiągnięcie plonu powyżej 10 t/ha w przypadku pszenicy ozimej jest...
29 Listopada 2016, autor: Krzysztof Szymański
Choroby roślin powodowane są przez szereg czynników chorobotwórczych....
01 Października 2020, autor: Bartłomiej Kowalski
Temperatura przy gruncie, temperatura gleby, możliwość wystąpienia opa...