Uprawy rolnicze

Flint vs. Dent

27 Marzec 2020, źródło: https://www.corteva.pl/

Temat, którym zajmiemy się w tym artykule, nie jest łatwy. Ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników, gdyż każdy typ kukurydzy jest inny. Wszystkie mają jednak ze sobą coraz więcej czynników wspólnych, spowodowanych zarówno przez modyfikacje genetyczne, jak i zmianami klimatycznymi, które zaszły w ostatnich 15 latach na naszym kontynencie, nie wykluczając naszego poletka. Wraz z upływem czasu wiele spraw też się wyjaśniło, a liczne badania osób wyspecjalizowanych i zaangażowanych na całym świecie dały prawie pełny obraz odmian typu flint i dent.

Ten artykuł ma nie dzielić, lecz pokazać, że trudno w tej chwili oceniać, który typ (flint vs dent) jest lepszy, i że dobór nawet denta na kiszonkę to bardzo dobry pomysł i wybór, a przekonanie o wyższości flinta nad dentem było zaszczepione być może niepotrzebnie.

DENT-P8400

Wybór odmiany zależy w dużym stopniu od kierunku produkcji. 

Na plantacjach powinny jednak dominować „denty”. Choć mają gorszy od „flintów” wigor wiosenny, to jesienią ich rośliny o wiele lepiej oddają wodę. Dzięki temu lepiej i taniej się suszą, co jest dość istotne, gdyż rolnicy liczą dziś każdą złotówkę.

Jeśli chodzi o kierunek produkcji kiszonki, to w ostatnich latach lepiej sprzedawały się odmiany typu flint, ale coraz częściej denty zaczynają je zastępować. Odmiany typu dent mają luźniejszą strukturę, co pozwala lepiej wykorzystać skrobię, czyli węglowodany, i wszystkie składniki znajdujące się w ziarnie. Jeśli kukurydza byłaby źle rozdrobiona, to ziarno byłoby w stanie przejść przez układ pokarmowy i mogłoby zostać wydalone przez zwierzę do obornika. A powinniśmy przecież mieć w mięsie i mleku wszystko, co najlepsze.

Posłużę się teraz fragmentem artykułu słynnego dr. Billa Mahanny (Pioneer Global Nutritional Sciences Manager, dyplom ACAN), który jest uznanym w całym świecie specjalistą, a jego wiedza w tematach kiszonkowych jest gigantyczna i w dużym stopniu wdrożona na całym świecie. 

Kiszonka i ziarno kukurydzy typu dent są od dziesięcioleci używane do karmienia zwierząt hodowlanych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także w: Argentynie Chile, Francji, Holandii i wielu innych krajach wyspecjalizowanych w produkcji mleka i mięsa. 

FLINT-PR39K13

Pierwszą korzyścią odżywczą dentów są głębsze, bardziej ekspansywne ziarna, które przyczyniają się do większego gromadzenia skrobi w kolbie.

Farmerzy uprawiający taką kukurydzę na kiszonkę rozumieją, że największe gromadzenie skrobi w ziarnach następuje w późnej fazie życia rośliny, i wolą zbierać plony, gdy tzw. linia mleczna znajduje się między ½ a ¾ głębokości ziarna.

Gwałtowne osadzanie się skrobi w mieszańcach dentowych sprawia, że gdy kukurydza pozostaje na polu, każdego dnia może gromadzić 0,5–1,0 procenta więcej skrobi w każdej tonie kiszonki. Odmiany tego typu zostały „zaprojektowane” do wczesnego kwitnienia, rośliny mają więc wystarczająco dużo czasu, aby odłożyć możliwie najwięcej skrobi.

Drugą zaletą odżywczą dentów jest to, że ziarna skrobi nie są otoczone w białku zeiny w takim stopniu, co w mieszańcach o typie ziarna flint. 

Opublikowane badania wykazały, że bakterie żwacza mają większy dostęp do ziaren skrobi dentów niż flintów. Organizm zwierzęcia trawi bakterie żwacza, które traktuje jako doskonałe źródło białka. Jako że bakterie wypływają ze żwacza do jelita cienkiego, to wzrost tych drobnoustrojów w żwaczu przekłada się na zmniejszoną potrzebę uzupełniania białka pokarmowego. To właśnie owo mikrobiologiczne źródło białka sprawia, że wysokowydajnym krowom mlecznym w Ameryce Północnej wystarcza w diecie zaledwie 15–16% surowego białka.

Wiadomo również, że proces kiszenia wpływa także na strawność skrobi w żwaczu. W miarę upływu czasu działanie bakterii i niskie pH rozpuszczają białko (zeinę) otaczające ziarna skrobi. W przypadku odmian typu dent i flint czynniki te sprawiają, że strawność skrobi w żwaczu idzie w górę. Stabilizuje się w przypadku kiszonek poddanych fermentacji ponad 6 miesięcy. Jednak badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Lotaryngii we Francji wykazały, że mieszańce dentowe miały znacznie wyższy poziom całkowitego trawienia skrobi w przewodzie pokarmowym (i tym samym mniejsze straty skrobi w kale) niż ziarna flintowe. Podczas gdy poziomy strawności skrobi w przypadku mieszańców obu tych odmian zbiegały się po 6 miesiącach kiszenia, ziarna dentów nadal utrzymywały przewagę ilościową. Doprowadziło to francuskich, niemieckich i brytyjskich producentów kiszonki z mieszańców dent i flint do zbioru mieszańców o typie ziarna dent pod koniec ich wegetacji, dzięki czemu karmi się zwierzęta, aby w pełni wykorzystać przewagę strawności skrobi w żwaczu.

DENT-PR38H20

FLINT-PR39D23 

Podsumowując, możemy ująć to następująco:

Przeżuwacze potrzebują trawienia skrobi w żwaczu w celu napędzania produkcji propionianu (jako źródła energii) i zwiększenia wydajności populacji drobnoustrojów, które są następnie trawione w jelicie cienkim jako białko o bardzo wysokiej jakości. Zbyt mała strawność skrobi w żwaczu przyczynia się do niższej produkcji i droższych dawek żywieniowych, podczas gdy nadmiernie wysokie trawienie skrobi w żwaczu objawia się kwasicą powodującą zmniejszone pobieranie paszy i wytwarzanie mleka o obniżonej jakości produkcyjnej. Trudno jest przewidzieć, ile skrobi zostanie strawione w żwaczu w porównaniu z trawieniem w jelicie cienkim, ale celem hodowcy bydła jest uzyskanie poziomu skrobi traconej w kale niższego niż 3%, należy więc podejść praktycznie do oceny całkowitego trawienia skrobi w przewodzie pokarmowym.

Chciałbym tym artykułem zainspirować wszystkich, zarówno zwolenników, jak i przeciwników odmian dent do jeszcze głębszego zainteresowania i pochylenia się nad tematem. Stare opowieści o tym, co lepsze, a co gorsze, niestety zostały przełamane naukowo, a zmiany pogody, które zaszły w ostatnich 15 latach, pozwalają na siew dentów sporo wcześniej niż w minionych dekadach, z dużymi sukcesami.

Sebastian Drzewiecki

Agronomist

Corteva Agriscience™

 

<< powrót do listy artykułów